Stabilne wzrosty

Rozpoczynającym inwestowanie na rynku funduszy inwestycyjnych proponujemy fundusze bardziej bezpieczne. Na przykład fundusze stabilnego wzrostu. Jak sama nazwa wskazuje fundusze stabilnego wzrostu to stabilizacja, bezpieczeństwo i pewność, że ich uczestnicy nie stracą swoich pieniędzy. Najwięcej jak zwykle ryzykują fundusze akcji, ale i przynoszą największe zyski. Najczęściej decydują się na takie inwestowanie zaprawieni w boju inwestorzy, którzy znają ten rynek i wiedzą jak po tym gruncie się poruszać. Niedoświadczeń muszą się  uczyć poprzez inwestowanie w bardziej bezpieczne fundusze. Zresztą nawet ci najbardziej doświadczeni inwestorzy nie mają gwarancji, że trafią z inwestycją . Zresztą takiej pewności nigdy nie ma. Początkujący inwestorzy – zresztą nie tylko oni – powinni się raczej kierować notowaniami funduszy na rynku. A więc być na bieżąco z analizami, porównaniami osiągnięć poszczególnych funduszy, na bieżąco śledzić rankingi funduszy i wyciągać odpowiednie wnioski. Wracając do funduszy stabilnego wzrostu należy podkreślić, iż fundusze te inwestują w akcje najwyżej 10-30 procent swoich aktywów. Pozostałe środki lokowane są w obligacje, bony skarbowe, lub nawet w lokaty bankowe. W wyniku takiego inwestowania inwestorzy nie są aż tak bardzo narażeni na wahania, czy tompnięcia giełdowe. Ale inwestorzy w fundusze stabilnego wzrostu muszą się liczyć, że w razie hossy – taka jaka była na przykład w roku ubiegłym – ich zyski będą znacznie mniejsze niż tych, którzy inwestowali w fundusze bardziej odważne.
- Prawdą jest, że na funduszach stabilnego wzrostu zarabia się mniej, ale prawdą jest również, że w razie złej koniunktury straci się też mniej. A przecież nikt nam nie zagwarantuje, że hossa trwać będzie wiecznie. Nic nie jest wieczne, co zresztą delikatnie już dają nam do zrozumienia analitycy finansowi wypowiadając się na temat szans funduszy w 2010 roku. Myślę, że rada dla początkujących w inwestowaniu w fundusze, żeby raczej skupili się na bezpieczniejszych funduszach jest dobrą radą. Porównania, analizy, rankingi funduszy, pomogą im podjąć właściwą decyzję, ale nie dadzą 100% odpowiedzi. Rozpoczynając swoje inwestowanie w funduszach również wybierałem bardziej bezpieczne fundusze. Stabilnego wzrostu, są dobrym wyborem. Moja matka zawsze mi powtarzała, ze najlepiej jeść małą łyżką, bo wtedy człowiek się nie zachłyśnie. Podobnie jest w interesach i ja tą zasadą od początku się kieruję – zdradza nam swoją strategię jeden z inwestorów.
Nie wszystkim strategia ta odpowiada: fundusze parasolowe, stabilnego wzrostu, hybrydowe, to zdaniem wielu inwestorów zabawa w inwestowanie. Prawdziwa gra rozpoczyna się i kończy w funduszach akcji. A najlepiej, jak inwestor pomija tfi i sam wkracza na giełdę. Jego pieniądze, jego decyzje, jego zyski i jego straty.

Loading...